Varthlokkur/Diabeł/Omen

Paliłem przez 3-4 lata jako młody chłopak, zaczęło się to w drugiej lub trzeciej gimnazjum. Pamiętam jak bardzo to było modne wśród młodych osób. Ilość wypalanych papierosów stale rosła, od 3 dziennie do całej paczki! W końcu zaczynało mi brakować pieniędzy na nie i zacząłem kupować tzw. „ruskie“ co jak wiadomo jest jeszcze gorszym rozwiązaniem.

Irytował mnie ciągły kaszel, smród jaki roznoszę i ten smak… Potem, w drugiej liceum jeden ze znajomych kupił na pewnym serwisie aukcyjnym pierwszego e-papierosa. Były to jeszcze te z uzupełnianymi kartridżami. Po prostu to był genialny wynalazek, mała chmurka, która szybko znikała i nie zostawiała smrodu. Niecałe pół roku później kupiłem swojego pierwszego e-papierosa i od wtedy zaczęła się moja przygoda. Jakie plusy zauważyłem po pierwszym tygodniu użytkowania?
– Brak kaszlu palacza
– Brak pierwszej porannej myśli „Zapalić, muszę zapalić“
– Brak tego irytującego smrodu
– Ulubiony smak zawsze przy sobie
– O wiele lepsza kondycja
– Lepsze wyczuwanie smaków i zapachów
– I wiele, wiele innych

Później, gdy zepsułem swojego e-papierosa znów kupiłem paczkę tradycyjnych papierosów i… Nawet nie dałem rady jednego wypalić. Po prostu ten smród, smak i uderzenie trujących substancji zmusiły mnie do zgaszenia tego papierosa w połowie. Resztę paczki od razu wyrzuciłem do śmieci. Później kupiłem kolejnego i tak moja historia się ciągnie aż po dziś dzień, gdzie zaczynając od 24mg zszedłem do 1,5mg liquidów mojej produkcji, dzięki czemu nawet nie odczuwam kosztów związanych z e-paleniem! Na dzień dzisiejszy jest to moją pasją, jestem użytkownikiem tzw. „modów“ i dążę do równowagi między dużą, pokaźną e-chmurką, a wspaniałym smakiem e-liquidu.