Tommy Black

Moja córka,która jest fanką zdrowej żywności, a ja sam się czasem muszę po prostu odżywiać,nie chciala jadać razem ze mną.Śmierdziałem jak skunks.Mój pies zżerał każdą paczkę papierosów nieopatrznie zostawioną gdziekolwiek.Z reguły był szybszy niż żona,która te paczki po prostu wyrzucała;nie chciała zżerać…Moje ubrania były prane osobno.Żeby zapalić papierosa musiałem wychodzić z domu.Część sąsiadów mnie nienawidziła, a wszystkie ptaki przeniosły się na inne tereny.Byłem człowiekiem niższej kategorii! Źle się z tym czułem, źle czuli się ze mną też inni,pies chorował,prać musialem sam…to nie było życie…to marna wegetacja…wyalienowanie.
Kiedyś przypadkowo trafiłem na e-papierosy.To było przed trzema laty.Te pierwsze mam do dziś.Takie domowe muzeum.Mam też ostatnią paczkę papierosów,kilku brakuje, tych ostatnich! Dziś kiedy ją otwieram,popadam w dziwny stan zadumy i otępienia,przechodzący po chwili w ostrą refleksję. Jak,dlaczego,dlaczego tak długo,mogłem palić to świństwo?
Dziś napełniam sobie atomizer czystą bazą, chmurzę nikomu nie przeszkadzając ani nie szkodząc,sąsiedzi kłaniają się pierwsi i zawsze, pies i ja przechodzimy tzw.drugą młodość,zaraz, on drugą, ja trzecią.Mogę jadać z córką ,nie muszę sam prać,ptaki powróciły do swoich gniazd!Żona twierdzi że poprawiła jej się cera.Ogólnie to klimat jakby się też poprawił.Polska reprezentacja ma szanse awansować na Mistrzostwa Europy,nasi siatkarze już są mistrzami świata,a Cracovia jest wiceliderem ekstraklasy!Aktualnie chmurzę sobie bazy 18 mg, już zmiejszyłem z 24 mg, niebawem znów zredukuję.
Zauważyłem że coraz rzadziej sięgam po boxa i atomizer.Są dni,kiedy biorę go dopiero wieczorem.Może niedługo moje muzeum wzbogaci się o nowe eksponaty?
Okazuje się że można rzucić palenie.Można je zastąpić. I można stopniowo i bezboleśnie pozbyć się całkiem nikotynowego nałogu.Do czego wszystkich nieśmiało ale gorąco namawiam.