Elżbieta Moskwa

Witam
Moja historia jest krótka i pewnie wielu ludzi miało podobnie. W 2009 roku poważnie zachorowałam i wylądowałam w szpitalu od tego czasu przez 3 lata walczyłam z papierosami z różnym skutkiem udało mi się dwa lata nie palić i ktoś pomyślał by że to sukces ale to były tylko pozory marzyłam o papierosie, śniłam o nim i byłam bliska powrotu do tego nałogu na dodatek mój mąż również wtedy palił papierosy i tak cudnie pachniał. Tak, mówię poważnie pachniał, parę razy nakłaniałam go na rzucenie palenia niestety bez papierosa stał się paskudny i niemiły aż w końcu zaczął mnie oszukiwać że nie pali a niestety popalał poza domem. W grudniu 2012 sytuacja była ciągle napięta ja straciłam zaufanie do męża on znów był nie do zniesienia bez papierosa. Poszłam po rozum do głowy i kupiłam mu na gwiazdkę e-papierosa i to był strzał w dziesiątkę. Po tych latach mąż przestał palić, a i ja mam swój dymek. Powiecie czemu znów zaczęła powiem tak i tak sięgnęłabym po papierosy to było nieuniknione zgrubłam 35 kilo i myślałam tylko o tych śmierdzielach. W tej chwili moje wyniki badań są świetne, mąż jest mi wdzięczny za zmianę nałogu na dodatek otworzyliśmy mały sklepik z e-papierosami i często dyskutujemy z klientami na temat zmiany w ich życiu. Ludziom powrócił węch, większy smak chęć do aktywności fizycznej dodatkowo otoczenie już nie jest im nieprzychylne, nie śmierdzą, mogą wapować u znajomych niepalących nie są wyrzucani na balkon. To zmiany pozytywne i długo utrzymujące się. Każdy z nas ma swoje nałogi dla jednych są to papierosy dla innych przesadne dbanie o kondycję fizyczna każda przesada i zafiksowanie się na dany temat może stać się nałogiem, tak już jest skonstruowany człowiek że szuka przyjemności, litr gazowanego napoju codziennie lub baton, szklaneczka burbona, lampka wina co za problem. Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień. Moim nałogiem jest Wapowanie, nie palenie papierosów i dobrze mi z tym.